piątek, 5 lipca 2013

Arisa

To wszystko zaczęło robić się krępujące. Adam na mnie wrzeszczał ściągając na nas uwagę innych gości.Krzyczał obrażając mnie i moje państwo, wbiłam się w fotel słuchałam jego wyrzutów. Nienawidzę gdy ktoś na mnie krzyczy. Jego historyjka jet mało prawdopodobna musiał mocno uderzyć się w głowę kiedy spadał i to określenie ze ma 19 lat, jest śmieszne.Nagle oparł swoje łokcie o stół i kompletnie mnie zaskoczył, jego głosie czułam desperacje i rozpacz. Coś w głęboko w moim sercu drgnęło. Rozejrzałam się wszyscy się na nas patrzyli. Wstałam i podeszłam do chłopaka podałam mu dłoń którą z lekkim wahaniem przyjął. Podeszłam do kelnerki i poprosiłam o szybkie zapakowanie naszego posiłku po czym podałam jej parę kryształów. nie odzywałam się, po chwili odbierając pakunek wyszłam nie puszczając nadal jego ręki. Dopiero gdy wyszliśmy na mniej osiedlone tereny, zwolniłam kroku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz